Sam Smith całował się z aktorem z „Trzynastu powodów”

6 października 2017
ok. 1 minuta czytania

Artystów widziano razem w Nowym Jorku, spacerujących ulicami miasta i całujących się. Wokalista obejmował ramieniem Flynna, który w produkcji Netfliksa gra złego Justina Foleya.

Sam Smith niedawno opowiedział o tym, jak złamano mu serce.

– Był czas, podczas pracy nad tym wydawnictwem, kiedy znalazłem się w naprawdę złym miejscu- opowiada muzyk. – Zostałem porzucony, co nie było szczególnie miłe. Zazwyczaj pisanie o takich uczuciach jest dla mnie niczym terapia. Ale nie tym razem. Przez dwa miesiące nie byłem w stanie nic napisać. Moja ekipa musiała siłą zaciągnąć mnie do studia. Za to ja czułem, że już nigdy więcej nie chcę nagrywać.

Szczegóły dotyczące nowej płyty nie są znane, ale muzyk podzielił się już pierwszym singlem, „Too Good At Goodbyes”. Piosenki można posłuchać tutaj.

Sam Smith zadebiutował albumem „In the Lonely Hour”, który ukazał się 26 maja 2014 roku. Była to trzecia najlepiej sprzedająca się płyta 2014 roku w USA i druga w Wielkiej Brytanii. Dzieło wyróżniono 4 statuetkami Grammy. Za piosenkę „Writing’s on the Wall” do filmu o Jamesie Bondzie, „Spectre”, Anglik otrzymał Oscara i Złoty Glob.

Brandon Flynn nim wystąpił w przeboju „Trzynaście powodów” miał niewielkie doświadczenie aktorskie.