Senna inspiracja Goldfrapp

1 grudnia 2007
ok. 1 minuta czytania

– Śniło mi się drzewo z numerem siedem – wspomina Alison Goldfrapp. – Było to przepiękne drzewo o wielkich konarach, kołyszące się niczym podwodne wodorosty. Rano obudziłam się z mocnym postanowieniem, że tak właśnie nazwę nową płytę – \”Siódme drzewo\”.

Materiał podobno wyraźnie odstaje od poprzednich dokonań duetu swym ciepłem, zmysłowością i delikatnym blaskiem. Jak utrzymują twórcy, to muzyczna wersja brytyjskiego delirium, gdzie pobrzmiewają echa poezji Edwarda Leara i ekscentryczności wczesnego Pink Floyd. Album jest świadomym odejściem od kabaretowego przepychu wcześniejszej twórczości i krokiem w stronę psychodelii.

– Ciągle sobie powtarzaliśmy, że to musi być jeszcze bardziej psychodeliczne – wspomina Will Gregory. – Choć żadne z nas nie wiedziało, co to dokładnie znaczy.

Płytę \”Seventh Tree\” zwiastować będzie piosenka \”A&E\”. Nad produkcją materiału czuwał Flood.

Ostatni longplay grupy to \”Supernature\” z sierpnia 2005 roku.