Sepultura też we Wrocławiu

23 czerwca 2015
ok. 2 minut czytania

Speultura to legenda metalu, twórcy klasycznych płyt „Beneath The Remains”, „Arise”, „Chaos A.D.”, „Roots”, którzy wspaniale wkomponowali muzykę etniczną w granie ekstremalne i nagrywali z autentycznymi brazylijskimi Indianami. Ambasadorzy ostrego grania z Brazylii, bezdyskusyjnie najwybitniejsi przedstawiciele metalu z kraju Pelego, Neymara, karnawału w Rio, ponętnych kobiet na Copacabanie.

A wszystko zaczęło się w 1984 roku w Belo Horizonte od decyzji dwóch nastolatków, braci Maksa i Igora Cavalerów, o założeniu zespołu i łojeniu ostrej muzyki po tym, jak kumpel podsunął im do posłuchania płytę Venom. Reszta to już historia, której karty zapisywali bądź zapisują Andreas Kisser, Paulo Jr., Wagner Lamounier, Roberto Raffan, Jairo Guedz, Jean Dolabella, Eloy Casagrande.

Z Sepulturą po Maksie i Igorze jest trochę jak z Marillion, czy, żeby być bliżej stylistycznie i ideologicznie, z Mayhem. Pewna grupa uznaje tylko zespół z Fishem/Euronymusem oraz dokonania z nimi w składzie, inni nie mają nic przeciwko poznawaniu muzyki, którą tworzy wcielenie obecne. Andreas, Paulo, Derrick Green i Eloy Casagrande nic sobie nie robią z docinków, zbywają pytania o reaktywację najsłynniejszego składu Sepultury i konsekwentnie pracują na powiększenie dorobku. Wyprodukowany przez Rossa Robinsona (nadał brzmienie „Roots”) album „The Mediator Between Head And Hands Must Be The Heart” z 2013 roku to dowód na to, że brazylijska kapela z Amerykaninem na wokalu wciąż ma coś ciekawego do powiedzenia na styku thrashu, death metalu i groove metalu.

Bilety: 80 zł – przedsprzedaż, 90 zł – w dniu koncertu.

Przypomnijmy, że 3 sierpnia Sepultura zagra w krakowskiej Fabryce razem z Nuclear Assault.