Slash chciał Michaela Jacksona

11 czerwca 2010
ok. 1 minuta czytania

Były gitarzysta Guns N' Roses miał już wcześniej okazję nagrywać z królem popu, ale tym razem zrezygnował z pomysłu, ponieważ Jackson przygotowywał się do serii koncertów w londyńskim O2 Arena. 25 czerwca 2009 roku, niedługo przed rozpoczęciem się występów, muzyk zmarł.

– Kiedy zastanawiałem się nad ludźmi, z którymi chciałem popracować, pomyślałem o Michaelu – wyznał Slash. – Myślałem, żeby nagrać kawałek, w którym przeszedłby na chwilę do świata rocka. Ale to było wtedy, gdy już przygotowywał się do koncertów w O2, więc stwierdziłem: „Nie znajdzie czasu”. Ciężko mi uwierzyć, że już go nie ma.

Solowy longplay gitarzysty, „Slash”, trafił do sklepów 6 kwietnia.