Spektaklularny album Behemotha. Me and That Man przedpremierowo w Tidalu

17 marca 2017
ok. 1 minuta czytania

W rozmowie z magazynem „Metal Hammer” frontman przyznał, że ma wielki głód tworzenia muzyki. – Jesteśmy z Behemothem w fazie pisania materiału – przyznał rockman. – Ostatnio jestem bardzo kreatywny. Kiedy nagraliśmy album Me And That Man, wróciłem z wielkim głodem tworzenia muzyki dla Behemotha. Materiał jest trochę inny. Z jednej strony zaczynamy tam, gdzie skończył się „The Satanist”, z drugiej jednak się rozwijamy. Pojawia się nowe brzmienie, nowe muzyczne smaki. Mamy już kilka piosenek zaczętych, kilka skończonych, ale nigdzie się nie spieszymy. Chcemy mieć pewność, że wszyscy chcemy tego samego, że każdy jest zadowolony i dobrze się czuje z tymi utworami.

Na Instagramie artysta zamieścił zdjęcie ze studia.

Muzyk zapewnił, że Behemoth wróci mocniejszy i lepszy. – Bądźcie cierpliwi, skończę, co mam do zrobienia, a potem wrócę i zrobię znów coś spektakularnego.

Album zespołu Me And That Man, uttzymany w klimacie rock/blues/folk/country „Songs of Love And Death”, ukaże się 24 marca. Zestaw już dostępny jest w serwisie Tidal. https://listen.tidal.com/album/70930868 Obok Nergala i Johna Portera w składzie Me And That Man znaleźli się również Wojtek Mazolewski na basie i kontrabasie oraz Łukasz Kumański na instrumentach perkusyjnych

Dorobek Behemotha zamyka „The Satanist”. Longplay miał premierę w lutym 2014 roku i trafił na pierwsze miejsce listy najlepiej sprzedających się płyt w Polsce, OLiS.