St. Vincent z najfajniejszym na planecie Davidem Byrne’em

16 kwietnia 2012
ok. 1 minuta czytania

Artyści pracowali razem w nowojorskim studiu.

– Zaczęliśmy pisać piosenki, i tak pisaliśmy je i pisaliśmy – zdradziła artystka, która naprawdę nazywa się Annie Clark. – Wyszło z tego coś dużego, a Byrne jest jedną z najfajniejszych osób na planecie.

Wokalistka planuje wydać album jesienią.

We wrześniu 2011 roku premierę miał trzeci longplay St. Vincent, „Strange Mercy”.

Lider Talking Heads ostatnio wystąpił w filmie „Wszystkie odloty Cheyenne’a”, do którego zrealizował też soundtrack.