Steve Coogan powinien być Davidem Byrne’em

13 sierpnia 2013
ok. 1 minuta czytania

Aktor, który miał okazję wcielić się w szefa Factory Records, Tony’ego Wilsona w obrazie „24 Hour Party People” przyznał, że kolejną postacią związaną z rynkiem muzycznym, którą chciałby sportretować jest jest David Byrne.

Wokaliście Talking Heads całkiem spodobał się ten pomysł. – Steve był na moim ostatnim koncercie w Londynie – komentuje artysta. – Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Chętnie bym zobaczył, jak mnie gra.

Dorobek Byrne’a zamyka nagrany z St. Vincent longplay „Love This Giant” z 10 września 2012 roku.

Steve Coogan ostatnio wystąpił w filmie „Northern Soul”.