Stewart Copeland pogodził się z The Doors 21st Century

4 czerwca 2003
ok. 2 minut czytania

Przypomnijmy, że w marcu Copeland zaskarżył obu panów, domagając się od nich miliona dolarów za złamanie kontraktu. Muzyk twierdził, że według ustnej umowy miał wziąć udział w planowanym tournée The Doors 21st Century oraz w nagrywaniu albumu tej formacji. Ponadto zarzucił Manzarkowi i Kriegerowi „wykorzystanie jego wiarygodności, talentu oraz dobrego imienia dla zapewnienia rozgłosu ich projektowi”.

– To wspaniała kapela, powinniście pójść ich zobaczyć – powiedział niedawno Copeland w jednym z wywiadów. – Występujący z nimi Ian Astbury ma prawdziwą charyzmę.

Manzarek oświadczył natomiast: „Cieszymy się, że udało się nam rozwiązać tę sprawę w taki sposób. Życzymy Stewartowi sukcesów w jego dalszej karierze”.

Przypomnijmy, że Copeland zastąpił w składzie bandu „oryginalnego” perkusistę The Doors – Johna Densmore’a. Jednak na początku grudnia 2002 roku złamał rękę podczas jazdy na rowerze, co uniemożliwiło mu udział w zaplanowanym kilka dni później uroczystym show w Las Vegas. Występ przełożono więc na 19 stycznia, lecz popisy Copelanda za perkusją tylko pogorszyły kontuzję. Do następnych koncertów zaangażowano Ty Dennisa. W lutym także Densmore skierował do sądu sprawę przeciwko byłym kolegom z zespołu. Przede wszystkim sprzeciwił się używaniu przez nich nazwy The Doors. Zarzucił im również naruszenie praw autorskich oraz nieuczciwą konkurencję.

W maju sąd uchylił żądania Densmore’a o tymczasowy zakaz występowania dla Manzarka i Kriegera. 20 czerwca muzycy pod szyldem The Doors 21st Century w letnią trasę po USA, na którą złoży się 13 imprez.