Swiernalis i jego dzikie palmy nad polskim morzem

9 września 2016
ok. 2 minut czytania

Wideo powstało do singla „Dzikie palmy”, piosenki o bezwstydnych emocjach, o namiętnościach. – To swoista oda do egzystencjalizmu inspirowana powieścią Williama Faulknera o tym samym tytule – wyjaśnia Swiernalis. – Dzięki współpracy z Pawłem Cieślakiem, utwór nabrał oryginalnego charakteru – zamiast standardowego instrumentarium użyliśmy deski sedesowej, kartonu od prysznica i wielu instrumentów analogowych. Czuć tu dzikość i nieokrzesanie, jakie towarzyszą ludziom w najtrudniejszych chwilach.

Klip postanowiono zrealizować nad Bałtykiem. Z efektem można zapoznać się pod tym adresem.

– Zdecydowaliśmy się pojechać nad polskie morze i uchwycić piękno słońca, piasku, wody i pierwotność tytułowych „Dzikich palm” – opowiada wokalista. – Za obraz odpowiedzialny jest Grzegorz Sadowski, z którym współpracujemy od dłuższego czasu i powierzyliśmy mu odpowiedzialność za ten teledysk. W całym pięknie, w zachowaniu zasad dobrej fotografii i wyszukanych kadrach Grzegorzowi udało się przemycić pierwiastek nowoczesności, oraz swojego indywidualnego, artystycznego stylu kręcenia i montażu. Zjedliśmy tonę ryb zapijanych przeróżnymi trunkami i do dziś nie mogę pozbyć się piasku z gitary i rzeczy, które mieliśmy na planie.

Swiernalis tworzy sam – muzykę i teksty, ale produkcję materiału powierzył Pawłowi Cieślakowi. Sesja odbyła się w łódzkim studiu Hasselhoff.

Longplay „Drauma” wypełnia 10 utworów. Oto tracklista:

„Ptak”
„Sierść”
„Ewolucja skrzydeł”
„Chłopiec z papierosem”
„Wstyd”
„L.U.C.A.”
„Kolekcja piękności”
„Dzikie palmy”
„Dwie do północy”
„Wściekłość i wrzask”

Swiernalis wcześniej znany był pod pseudonimem Lord & The Liar. Gra na gitarze, basie, klawiszach i śpiewa, w domu ma także trąbkę i dwa akordeony. Życie 27-latka to gotowy scenariusz smutnego dramatu, którego fragmenty można poznać wsłuchując się w teksty.