Szczęśliwy Behemoth

28 kwietnia 2009
ok. 1 minuta czytania

– Jestem szczęśliwy – opowiada o pracach nad płytą Nergal. – Idzie jak po maśle. Szczerze mówiąc, nie pamiętam, kiedy ostatnio praca w studiu była równie twórcza, co relaksująca. Jesteśmy przed terminem, co jeszcze nam się nie zdarzyło.

Wokalista uspokaja jednocześnie, że pomimo pozytywnych wibracji w studiu, materiał będzie „bardziej złowieszczy i niepokojący”, ale jednocześnie „bardziej zrównoważony” niż poprzednie dzieła. – Siłą napędową, gdy pisałem nie było szczęście i spełnienie – uspokaja muzyk. – Miałem kilka trudnych chwil w życiu osobistym. Ale sądzę, że najlepsze kawałki piszę, kiedy jestem w dołku.

Poza typowymi dla kapeli technicznymi zagrywkami, na nowej płycie usłyszymy również „prymitywne, powolne partie”. – Dawniej baliśmy się grać prosto – wyjaśnia. – Teraz postanowiliśmy się nie hamować.

Płyta ukaże się w Polsce nakładem Mystic Production, w Stanach Zjednoczonych wyda ją Metal Blade a w Europie Nuclear Blast. Ostatni longplay bandu, „The Apostasy”, miał premierę w lipcu 2007 roku.