Tempfolder z pomocą połowy Sklapela

21 maja 2008
ok. 1 minuta czytania

Mówią, że grają muzykę pop. Tworzą jednak instrumentalne impresje, w których żarliwe jazzowe pasaże dęciaków wybrzmiewają barwnym echem w chłodnej elektronicznej poświacie. Poznaniacy z Tempfolder spajają różne światy – godzą starą, pełną elegancji szkołę komponowania i „barbarzyńskie” myślenie współczesnych producentów elektronicznych i hiphopowych.

Z próbkami dokonań kolektywu można zapoznać się za pośrednictwem ich profilu MySpace.

I choć jazzowe inspiracje trudno ukryć – w końcu w zespole doskonale dopełniają się dwa saksofony – pytani o swych ulubionych wykonawców prędzej wymienią Radiohead z okresu „Kid A” oraz Shellac, Tortoise i Snoop Dogga, a także berlińskich mistrzów sub-dubu z Chain Reaction czy konstruktywistów z Warp Records, w końcu dekadenckiego Jimiego Tenora i King Crimson.

Album wyprodukowany samodzielnie przez poznaniaków zmasterował Marcin Cichy z wrocławskiego duetu Skalpel.