The Avalanches w duecie z Leonem Bridgesem

2 listopada 2020
ok. 4 minut czytania

W utworze na wokalu pojawia się Leon Bridges oraz sample z \”Eye In The Sky\” The Alan Parsons Project.

– Gdy pierwszy raz usłyszałem sample Alan Parsons w wersji demo, byłem bardzo sceptycznie nastawiony – mówi Mark Holland, szef A&R w EMI Music. – Byłem przekonany, że zdobycie praw do kawałka będzie graniczyć z cudem, że utoniemy w papierkowej robocie, a koszt nie będzie spinał się z żadnym budżetem. Ale… mam słabość do The Avalanches i ich przesłania. Uwielbiam też Leona. Dlatego postanowiliśmy spróbować. Na szczęście okazało się, że Alan Parsons Project jest bardzo skłonne do współpracy.

– Leon jest niesamowitym wokalistą, ma najpiękniejszy głos – mówi Robbie Chater. – Pochodzi z Teksasu, ale tak szczęśliwie się złożyło, że spotkaliśmy się w Los Angeles. A on zawsze był na szczycie listy moich wymarzonych współpracowników. Gdy byliśmy w studiu, opowiedziałem mu historię Ann Druyan i Carla Sagana oraz wysyłania fal mózgowych zakochanej osoby w ramach Voyager’s Golden Record. I z tego narodziła się nasza wspólna piosenka.

Do \”Interstellar Love\” powstał klip w reżyserii Jonathana Zawady:

Iskrą, która doprowadziła do powstania całego albumu \”We Will Always Love You\”, była historia miłości Ann Druyan i Carla Sagana – popularyzatorów nauki, którzy byli odpowiedzialni za objaśnianie tajnik astronomii i astrofizyki w przystępnej formie dla masowej publiczności. Chater był dogłębnie poruszony faktem, że miłość pary została uwieczniona i wysłana w kosmos za sprawą Voyager Interstellar Message Project. Druyan pracowała jako dyrektor kreatywna, zbierając materiały do wysłania w kosmos – dźwięki ziemi dla ewentualnych cywilizacji z dalekich galaktyk.

W pierwotnym założeniu Druyan miała osobiście zaangażować się w nagrania do \”We Will Always Love You\”, niestety jednak do tego nie doszło. Zespół otrzymał jednak oficjalne błogosławieństwo, by użyć jej zdjęcia na okładce albumu. – Sfotografowaliśmy zdjęcie ze śnieżącego telewizora i przepuściliśmy spektroskop, by nadać mu wyjątkowego efektu. W ten piękny sposób Ann wciąż mogła być częścią projektu. Po raz kolejny mogła zabrzmieć w nietypowej formie.

Zespół zapowiada \”We Will Always Love You\” jako wibracyjną relację pomiędzy światłem, dźwiękiem i duszą. To studium nad ludzkim głosem oraz duchowy rachunek zaprezentowany za pośrednictwem wielkich pytań: kim naprawdę jesteśmy? Co dzieje się po śmierci? The Avalanches wraz ze współpracującym z nimi Andrew Szekersem odeszli od imprezowej muzyki z początków swej twórczości na rzecz bardziej refleksyjnych, delikatnych dźwięków nasączonych zdobytymi życiowymi doświadczeniami. \”We Will Always Love You\”, podobnie jak poprzedniczki – \”Since I Left You\” i \”Wildflower\” – również oparta jest na samplach, jednak duet wchodzi na swojej trzeciej płycie na zupełnie nowe tereny. To najbardziej piosenkowe dokonanie w dotychczasowej dyskografii zespołu. Na wydawnictwie pojawia się mnóstwo fantastyczny gości: Blood Orange, Rivers Cuomo, Pink Siifu, Jamie xx, CLYPSO, Denzel Curry, Tricky, Neneh Cherry, Sampa the Great, Sananda Maitreya, Vashti Bunyan i wielu innych, którzy zostaną ujawnieni wkrótce. Dzięki rozbudowanej liście gości, \”We Will Always Love You\” to najbardziej piosenkowa płyta w dotychczasowym dorobku zespołu.

The Avalanches debiutowali przełomowym \”Since I Left You\”, nagranym z ponad 3,5 tysiąca sampli winylowych. To podejście stworzyło precedens w muzyce dance, inspirując kolejne pokolenia muzyków oraz producentów. Płyta ukazała się w 2000 w Australii, a rok później w Wielkiej Brytanii, a dziś uważana jest za współczesny klasyk. Trafiła do licznych zestawień najważniejszych albumów lat 2000 lub wszech czasów. Klip do tytułowego kawałka triumfował podczas MTV Europe Music Awards w 2001.

Po wydaniu \”Since I Left You\” grupa kazała czekać aż 16 lat na kolejny krążek. \”Wildflower\” po premierze trafiło na szczyt Billboard’s Vinyl Albums oraz pierwsze miejsce list sprzedaży w Australii. Krążek zdobył sześć nominacji do ARIA Awards oraz uznanie krytyków na całym świecie. Dziennikarze Pitchforka napisali: \”tego albumu nie mógł nagrać nikt inny, tylko The Avalanches\”.
\”We Will Always Love You\” to zapowiedź zachwycającej, kosmicznej podróży przez czasy i wymiary. Tylko The Avalanches mogli czegoś takiego dokonać. Premiera 11 grudnia.