The Hives nie lubią jęczenia

31 maja 2012
ok. 1 minuta czytania

Szwedzi twierdzą, że promowana dziś muzyka rockowa to w rzeczywistości pop okraszony nieco ostrzejszymi gitarami.

– Współczesny rock już od dłuższego czasu jest naprawdę słaby – zawyrokował wokalista, Howlin' Pelle Almqvist. – Jeśli poszuka się nieco głębiej, zawsze znajdzie się niezłe zespoły. Gorzej jest z muzyką promowaną w mediach. Regularnie oglądam nominacje do nagrody Grammy za najlepszy album rockowy i wiem, że w tym gatunku od 10 lat nie było porządnej kapeli. To wszystko pop z nieco ostrzejszymi gitarami. Media wciskają nam, że to rock, ale tak naprawdę to emo-lamenty, płaczliwe jęczenie. Dla mnie rock and roll oznacza 50 pijanych ludzi w jednym pokoju, którzy chcą się zabawić, ale dziś niestety sprowadzono tę erotyczną dzikość do lamentów mięczaków z klasy średniej. To takie aseksualne.

Już 5 czerwca ukaże się nowa płyta The Hives, „Lex Hives”.