The Ting Tings – „Super Critical”

8 grudnia 2014
ok. 1 minuta czytania

Pierwsze skojarzenia, jakie nasuwają się przy odsłuchu (ledwie 31 minut), to brokat na wąsach, lakier do włosów i bufiaste rękawy. Brytyjski duet garściami czerpie ze stylistyki disco, w końcu za produkcję odpowiada Andy Taylor z Duran Duran. Singel „Wrong Club” brzmi jak żywcem wyjęty z dyskografii Bee Gees. Klimat retro potęgują chórki i wstawki z trąbkami i saksofonem. W tytułowym numerze pojawia się funkowy riff charakterystyczny dla Prince’a czy Nile’a Rodgersa. Duet zdecydował się również na zwrot w stronę lat dziewięćdziesiątych – „Failure” wyraźnie nawiązuje do topornego, imprezowego europopu.

The Ting Tings zadbali, by longplay „Super Critical” był przebojowy i porywał do tańca. Jednak mając w pamięci eklektyczną kompilację „Sounds From Nowhereville”, zdamy sobie sprawę, że nowe dzieło jest dość trywialne. Trudno wybrać wyróżniający się numer, bo cały materiał rozczarowuje powierzchownością i ciągłym mieleniem tych samych motywów.

W tym roku na sklepowe półki trafiła jedna znakomita wariacja na temat lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. La Roux albumem „Trouble in Paradise” zdemolowała listy przebojów i klubowe parkiety. Skoro mamy w zanadrzu tak doskonałe dzieło, sięganie po „Super Critical” po prostu traci sens.