The Winery Dogs zagrają w warszawskiej Progresji

20 października 2015
ok. 1 minuta czytania

Trio The Winery Dogs doskonale znane jest fanom hard rocka i heavy metalu. Frontmanem jest wirtuoz gitary i również wspaniały wokalista Richie Kotzen. Pasjonaci gitarowego wymiatania znają go z kilkunastu płyt solowych, a także zapewne z grup Poison i Mr. Big. W tej ostatniej jego drogi przecięły się z Paganinim rockowego basu, czyli Billym Sheehanem. Jego pełne zawodowe dossier zajęłoby ładnych parę stron, więc ograniczmy się do napisania, że blondwłosy Amerykanin grał między innymi z Davidem Lee Rothem, UFO, Terrym Bozzio i Niacin, a wszystko zaczęło się dla niego pod koniec lat 70. XX wieku w Buffalo z zespołem Talas. Kiedyś ich koncert w tym mieście otwierała praktycznie wówczas nieznana formacja z Irlandii. Nazywała się U2.

Skład tria uzupełnia człowiek orkiestra, fantastyczny perkusista i znany wesołek, Mike Portnoy. Sławę zbudował jako współzałożyciel i jeden z współtwórców repertuaru legendy progmetalu, Dream Theater, ale poza tym grał z mnóstwem artystów, choćby z Transatlantic, Avenged Sevenfold, Nealem Morse’em, a obecnie bębni też podczas pożegnalnych koncertów Twisted Sister. Panowie pod szyldem The Winery Dogs grają kapitalnego hard rocka i heavy z wykopem, niepozbawionego imponujących instrumentalnych popisów.

Obecnie promują drugi album, wydany w 2015 roku „Hot Streak”.

Bilety: 90 zł – przedsprzedaż, 100 zł – w dniu koncertu.