Theophilus London dwa razy w Polsce

17 kwietnia 2012
ok. 2 minut czytania

Jak na artystę, który może pochwalić się jedynie opublikowanym w zeszłym roku albumem „Timez Are Weird These Days”, lista muzyków zachwyconych dokonaniami Theophilusa Londona jest zaskakująco długa. Młody brooklyński raper zdążył już współpracować między innymi z odpowiedzialnym za sukces Amy Winehouse Markiem Ronsonem, grał także z Damonem Albarnem z Gorillaz, a do wspólnych koncertów zaprosiła go również legenda neo-soulu, Erykah Badu.

Jego sukces to przede wszystkim zasługa skutecznego wymykania się próbom gatunkowego przyporządkowania i umiejętności pisania doskonałych przebojów, które potrafią zachwycić zarówno fanów klasycznych dokonań Prince’a, jak i miłośników zdehumanizowanych brzmień Kraftwerka. Czerpiąc równie wiele z brit-popu, co z współczesnego R&B, London momentalnie wyrósł na godnego konkurenta Kayne Westa, pokazując, że hip-hop to wciąż muzyka z olbrzymim, komercyjnym potencjałem, twórczo korzystająca z dokonań poprzednich epok. Jeśli dołożyć do tego specyficzne teksty, które doczekały się porównań z utworami Morrisseya z The Smiths, sceniczną charyzmę przywołującą na myśl młodego Michaela Jacksona, to otrzymujemy zjawisko, które bez najmniejszego wahania można zaliczyć do najciekawszych wydarzeń we współczesnym hip-hopie.

Muzyk właśnie opublikował nowy teledysk. Klip powstał do nagrania „All Around the World” i można się z nim zapoznać pod tym adresem.

Numer pochodzi ze wspomnianego albumu „Timez Are Weird These Days”, który ukazał się w lipcu 2011 roku.