Toddla T – „Watch Me Dance”

3 listopada 2011
ok. 1 minuta czytania

O tym, jaką dziś pozycję ma Toddla T, najlepiej świadczy nie tylko jego nowa wytwórnia, ale przede wszystkim lista gości na albumie. W końcu to nie bułka z masłem zebrać na jednym krążku Roots Manuvę, Sholę Amę, Róisín Murphy i Ms. Dynamite, nie zapominając o Terry Walker. A jakby komuś było mało, to w „Streets So Warm” produkcyjnie wsparł się Toddla T samym Skreamem. Uff, budzi szacunek ta lista! Ale co najważniejsze, świetne wrażenie robi sama muzyka. Wielcy goście niewiele by uratowali, gdyby sam gospodarz nie spisał się najlepiej, a tymczasem jego pracę należy ocenić wysoko. Toddla T z gracją miesza dancehall, reggae, zmysłowy soul-house początku lat 90., elementy wyspiarskiego rapu. Wszystko ze smakiem, ale przede wszystkim pod lewą i prawą nogę, do zabawy. I to od samego początku, bo rozpoczynający zestaw numer tytułowy z Roots Manuvą to bez wątpienia na Wyspach będzie poważny kandydat do tytułu singla roku. Przyznam szczerze, że niesamowicie zazdroszczę Wyspiarzom tego, że co rusz objawia się im kolejny zdolny producent. To niesamowite. Teraz do głosu dochodzi pokolenie wychowane na klubowych brzmieniach końcówki lat 90. i jest to wejście z buta!