Wątróbka prawie zabiła Marka Ronsona

20 maja 2011
ok. 1 minuta czytania

Muzyk trafił do szpitala z objawami silnego zatrucia surowym mięsem. Jak sam przyznał, spożywał surową wątróbkę z kolegami z zespołu Black Lips, z którymi nagrywał w studio utwór „Raw Meat”.

– Aby wczuć się w klimat piosenki postanowiliśmy zjeść surową wątróbkę – opowiada Cole Alexander, muzyk Black Lips. – Mark dostał takiej gorączki, że musieliśmy szybko odwieźć go do szpitala. Jego mózg normalnie się gotował.

– Myślałem, że może to kac – wspomina Ronson. – Potem dostałem dreszcze, których nie mogłem w żaden sposób opanować. Kumple z Black Lips owinęli mnie w koce. Obudziłem się godzinę później. Jęczałem i zawodziłem, więc jeden z kolegów dotknął mojego czoła i od razu stwierdził, że muszę jechać do szpitala. Na szczęście lekarze mnie z tego wyciągnęli. Prawie umarłem. Wierzę jednak, że moi koledzy nie chcieli mnie zabić.

6 czerwca ukaże się album „Arabia Mountain” zespołu Black Lips, nad którego produkcją czuwał Mark Ronson.