Wyciszający tatuaż Lily Allen

12 kwietnia 2009
ok. 1 minuta czytania

Brytyjska piosenkarka słynie z mówienia, co jej ślina na język przyniesie. Chcąc chronić własną prywatność oraz reputację, Allen postanowiła wytatuować sobie na nadgarstku specjalne upomnienie.

– Zamierzam zrobić sobie tatuaż ze słowami „Shut up!” (ang. „zamknij się”) – zdradza 23-latka. – Może będzie mi przypominał, żebym trzymała buzię na kłódkę, kiedy nie powinnam mówić pewnych rzeczy. To powinno ułatwić mi życie.

Allen przyznaje, że uwaga, jaką przykuwa jej gadatliwa osoba bywa bardzo uciążliwa.

– Rozumiem, dlaczego Britney Spears i Amy Winehouse wariują – tłumaczy gwiazda. – Uwaga, jaką przyciągam ostatnio to coś surrealistycznego. To inwazja, wdarcie się w moją prywatność. To dziwaczne. Za każdym razem, kiedy otwieram drzwi, na zewnątrz są ludzie z aparatami. Jestem uwięziona we własnym domu.

Dyskografię Lily Allen zamyka krążek „It’s Not Me, It’s You” z lutego 2009 roku.