Złamana ręka Ryana Adamsa

26 stycznia 2004
ok. 1 minuta czytania

Show Amerykanina w Liverpool Royal Court dobiegał powoli końca, gdy w trakcie jednej z piosenek spadł on ze sceny – z wysokości około 180 cm. Upadek zakończył się kontuzją ręki, a ból nie pozwolił artyście na kontynuowanie występu. Diagnoza lekarzy z Royal Liverpool Hospital była jednoznaczna – złamanie nadgarstka.

Nie wiadomo na razie dokładnie, jak długo potrwa rekonwalescencja Adamsa. Na pewno nie zobaczą go fani w Belgii, Niemczech, Austrii, Włoszech i Hiszpani, gdzie muzyk miał się udać w następnej kolejności. Brytyjczycy mają nadzieję, że wróci do nich w lutym, na zakontraktowane koncerty w Brighton, Birmingham i Londynie.

Ryan promuje obecnie swój najnowszy album, wydany w listopadzie „Rock N Roll”.