„Życie w trasie” czyli książka o Coldplay

9 maja 2014
ok. 1 minuta czytania

Premiera zbiegnie się w czasie z wydaniem najnowszej płyty kwartetu, „Ghost Stories”.

„Życie w trasie” nie jest autoryzowaną biografią, ale dostała błogosławieństwo zespołu, bo napisał ją ich techniczny, Matt McGinn, który pracował z nimi od początku i wciąż pracuje. – Jest członkiem rodziny Coldplay od samego początku istnienia zespołu, bardzo go kochamy i przynajmniej połowa tej książki to pewnie prawda – zapewniali muzycy.

– Nawet jeśli komuś pod sceną podobał się koncert, nie mieliśmy szans, żeby to zauważyć – czytamy we fragmencie książki. – Chris był w połowie drugiego refrenu, kiedy stało się TO: z umiejętnością i determinacją antycznego wojownika jakiś żartowniś stojący 30 rzędów od sceny cisnął krążek CD pod takim kątem, że trafił Chrisa prosto w jego ociekające potem, zaczerwienione czoło. I never meant to cause you… TRZASK. Timing był idealny i tragiczny. Trzeba było docenić miotacza, który musiał trenować latami w licealnej drużynie.

McGinn dostarcza historie z pierwszej ręki, które są tak niesamowite, że czasami aż trudno w nie uwierzyć. Huragany, fale upałów, loty helikopterem i prywatnym odrzutowcem, szaleni łowcy kostek gitarowych – to zaledwie wierzchołek góry lodowej, jaką jest „Życie w trasie”.

Dotychczasową dyskografię formacji zamyka longplay „Mylo Xyloto” z 2011 roku.